Koncepcja teraźnierjszości  jako świata zero wydaje się być natruralna dla naszego postrzegania rzeczywistości, jeśli tylko ufamy naszym zmysłom.

Pewnego dnia byłam na wędrówce w górach z moim przyjacielem. Idąc w kierunku szczytu przystanęliśmy na chwilę by złapać oddech i zaczęliśmy przyglądać się wystającym ponad powierzchnię ziemi korzeniom drzew. Oboje doświadczyliśmy wtedy przeczucia, że to na co patrzymy jest zbyt nieprawdopodobne by mogło
rzeczywiście istnieć.